nowy, paradygmat
Jak leczyć Nowy paradygmat stomatologii zabiegowej? Czym jest dotyczącej procesu próchnicowego minęło już 100 lat. Niewiele tego, już wiek temu podano konkretne. Co to jest Nowy paradygmat stomatologii zabiegowej leczenie.

Czy przydatne?

Definicja Nowy paradygmat stomatologii zabiegowej

Co znaczy Nowy paradygmat stomatologii zabiegowej: Odkąd GV Black dokonał rzetelnego zestawienia wiedzy dotyczącej procesu próchnicowego minęło już 100 lat. Niewiele tego, już wiek temu podano konkretne wytyczne dla stomatologii zachowawczej.
Standardy zostały tak dobrze opracowane, iż jeszcze do niedawna uważano je za aktualne. Ogromny rozwój w metodyce badań naukowych i wielki postęp wiedzy dotyczącej powszechnie występujących chorób j. ustnej, w tym próchnicy, położył jednak kres fenomenalnej wytycznej. Black zdefiniował paradygmat, w ramach którego pośrodku następnych lat miały być prowadzone dalsze badania, a stomatologia jako tematyka edukacji przyjęła jego przywództwo. Dziś lekarze powinni zapoznać się z udoskonalonym paradygmatem. Sugeruje się, iż standardy ustanowione poprzez Pilarka powinny przejść do historii. Stomatologia jako tematyka wiedzy musi postrzegać próchnicę jako chorobę bakteryjną i kluczowe działania powinny być skierowane na identyfikację i eliminację dolegliwości, zanim zostaną podjęte czynności naprawcze w relacji do zniszczeń poprzez tę chorobę spowodowanych. Zachowanie tkanek zęba jest zatem następnym istotnym działaniem. Należy zwrócić wielką uwagę zarówno na działania prewencyjne, włączając remineralizację, jak i na minimalnie interwencyjne opracowywanie ubytków i zastosowanie do odbudowy bioaktywnych materiałów wypełniających. Lekarze praktycy muszą być przygotowani na ten krok. Kiedyś próchnicę traktowano jako "zgorzel" struktur zęba i nie było wiadomo, czy zaczyna się ona na zewnątrz czy także wewnątrz korony zęba... Mikroskopia, mikrobiologia i chemia dopiero raczkowały, lecz Black i tak wykorzystał w pełni ich możliwości i wykazał, iż to bakterie są odpowiedzialne za powstawanie zarówno próchnicy, jak i chorób dziąseł i otaczających tkanek miękkich. Do połowy XX wieku wiedza dotycząca profilaktyki i zrozumienie jej znaczenia osiągnęły rozsądny poziom, a dentyści byli przygotowani, aby poświęcać chwilę na edukację pacjenta. Fakt uzyskania adhezji do szkliwa wraz z osiągniętym poziomem estetyki okazał się przełomowy. pośrodku ostatnich 40 lat materiały kompozytowe zostały gruntownie przebadane, a doniesienia na ich temat są dostępne w licznych podręcznikach (Jordan 1988, Summit i wsp. 2006). Zmieniające się trendy w zakresie materiałów wypełniających były w 1989 roku gruntownie opisane poprzez Phillipsa (1989) i okazało się, iż mieliśmy do czynienia z rewolucją w leczeniu i rozumieniu zmiany próchnicowej od powyżej trzech dziesięcioleci. Zarówno stomatolodzy, jak i społeczeństwo docenili te zmiany. Jony fluoru stały się fundamentalnym narzędziem w procesie zachowania struktur zęba we wszystkich ekipach wiekowych i zaczęto rozumieć sposoby remineralizacji. Ogrom zmian w nauce, zrozumieniu i klinicznym wykorzystaniu stomatologii zachowawczej stworzył nowy paradygmat, chociaż nadal nie jest on uznawany. postęp zmiany próchnicowej jest aktualnie postrzegany jako zaburzenie równowagi między cyklem de-mineralizacji i remineralizacji, który jest naturalnym zjawiskiem zachodzącym pod warstwą biofilmu znajdującego się na powierzchni zęba. Nie ma wątpliwości, iż dążymy do tego, by umieć rozpoznać inicjalne symptomy prowadzące do rozwoju procesu próchnicowego i w skutku uniknąć rozwoju próchnicy albo przynajmniej uzyskać stan odwracalny i w ten sposób zapobiec stworzeniu ubytku. Wykazano, iż aż do stadium stworzenia ubytku plama próchnicowa może zostać wyleczona. Dlatego stomatologia musi nauczyć się oceniać stabilność całego środowiska j. ustnej, zauważać zmiany patologiczne i zająć się tym zagadnieniem, by raczej leczyć niż chwytać za końcówkę i podejmować działania chirurgiczne wobec zmiany, która posiada potencjał do naprawy, co najmniej częściowo. Koncepcja Blacka "poszerzenie dla zapobiegania" powinna być zastąpiona koncepcją "zapobieganie poszerzaniu". Diagnostyka każdego pacjenta powinna zaczynać się od ogólnego badania środowiska j. ustnej z rozpoznaniem mikroflory bakteryjnej, określeniem przepływu śliny i kontrolą poziomu wewnątrzustnego pH. Pacjenci potrzebują uświadomienia obecności dolegliwości i zrozumienia, iż można ją kontrolować. Dysponujemy technikami wykrywania dolegliwości i stopnia patologii, lecz istnieje konieczność powiększenia zaawansowania badań po to, by móc wizualnie przedstawić problem pacjentowi. Cała koncepcja stomatologii minimalnie interwencyjnej stała się główną wytyczną, nie mniej jednak optymalne efekty kontroli dolegliwości wynikają z minimalnej interwencji ze strony lekarza. Tam, gdzie istnieje konieczność rozległej rehabilitacji, należy ustabilizować chorobę, zanim zostanie ustalony ogólny plan leczenia i będą wykonane stałe wypełnienia, mając nadzieję, iż będą one stałe w pełnym tego słowa znaczeniu. Wspólnie z eliminacją próchnicy, a z powodu redukcją powodowanych poprzez nią uszkodzeń, nastąpi współmierna zredukowanie innych dyscyplin, a pacjenci będą zdrowsi i szczęśliwsi. Zmiany te należy wprowadzać już od chwili wkroczenia nowych studentów w świat stomatologii, w trakcie gdy starsi lekarze będą wymagali przeszkoleń, uczestnicząc w kursach i wykładach, które zwrócą uwagę na nowe fakty, a więc iż ważne jest, by leczenie pacjenta rozpoczynać od eliminacji dolegliwości, zanim zaczniemy rozważać naprawę uszkodzeń spowodowanych chorobą.
Graham J. Mount, Stomatologia Współczesna, 2008-10-01, s. 45